-Dziękuje - szepnęłam i musnęłam jego wargi
-Nie ma za co kochanie-uśmiechnął się uroczo. Zaczęłam bawić się kluczami i wydrapałam na ławce J+J=<3. Justin uśmiechnął się słodko i pocałował mnie w policzek
-Chyba będziemy musieli zmykać bo jak się rozpada to koniec
-dobrze- szepnęłam wstałam a on po mnie lecz gdy już chciałam ruszać do motoru złapał mnie za rękę i obrócił w swoją stronę
-poczekaj chciałem się jeszcze ciebie o coś spytać
-umm....to pytaj-wyszczerzyłam się
-czy chcesz być moją dziewczyną?
-Justin głupku, oczywiście że tak-powiedziałam a nasze usta się złączyły, pocałunek się pogłębiał . Nagle zaczęło strasznie lać, a myśmy nie przestawali, gdy po chwili się od siebie oderwaliśmy wpadliśmy w śmiech.Justin chwycił mnie za rękę i zaczęliśmy biec w stronę motoru.Szybko na niego wsiedliśmy i pojechaliśmy do domu.W drodze powrotnej przestało padać, podjechaliśmy pod mój dom .
-Może wejdziesz?-spytałam
-Julka bardzo bym chciał ale mam trochę lekcji do zrobienia, następnym razem dobrze-opierając się o motor złapał mnie w pasie, przyciągnął do siebie i pocałował namiętnie
-no dobrze, teraz idę się wysuszyć jestem cała mokra
-ale za to seksownie wyglądasz-powiedział ruszając brwiami w Górę i w dół, przygryzł dolną wargę i ponownie mnie pocałował
-pa-rzuciłam i pobiegłam do domu
-cześć wszystkim-rzuciłam i pocałowałam mamę w policzek
-hej Julka jak ty wyglądasz?!-krzyknęła mama
-przepraszam złapał mnie deszcz
-widzę że z Justinem Ci się układa?
-ohh... tak -powiedziałam a moje policzki lekko się zarumieniły
-teraz idź się wysusz ja zrobi Ci ciepłą herbate żebyś nie była chora, a i jeszcze jedno Julka masz gościa-zdziwiłam się , pobiegłam na górę i wchodząc do pokoju ujrzałam na mojej kanapie zapłakaną Zuzę
-hej co się stało-spytałam
CZYTASZ= KOMENTUJESZ
MAM NADZIEJE ŻE ROZDZIAŁ SIĘ PODOBAŁ <3
WIEM KRÓTKI, ALE WENY BRAK... ;/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachęcam do komentowania <3