niedziela, 23 czerwca 2013

Rozdział 10

Jechaliśmy przez jakieś 15-20 minut za każdym razem jak przyśpieszał mocniej go ściskałam a on w tym momencie zwalniał, wiał delikatny wiatr który rozwiewał moje włosy wychodzące spod kasku.Szczerze mówiąc wcale nie było aż tak źle mimo że wcześniej za nic w świecie bym na to nie wsiadła ufałam Justinowi na tyle że poProstu pokonałam swój lęk.Wjechaliśmy do małego lasku, nagle Justin zatrzymał maszynę i zsiadł z niej, pomógł mi zejść złapał mocno za rękę i pociągnął w głąb lasu.Pogoda nie była za ciekawa wyglądało jakby miało zaraz padać.Szliśmy w kompletnej ciszy, całe szczęście że miałam bluzę od Justina bo bym chyba zamarzła.Po jakiś 2 minutach drogi wyszliśmy na mała plaże pomiędzy dwoma klifami, z niej był widok na całe morze.I pomyśleć że mieszkam tu tyle czasu a nigdy tu nie byłam.Stanęliśmy na piasku Justin stanął za mną i obejmując mnie w pasie mocno się we mnie wtulił.Staliśmy tak przez chwile po czym Justin pociągnął mnie za rękę i usiedliśmy na ławeczce która była nieopodal.Justin usiadł a ja mu na kolana, nie mogłam oderwać oczu od pięknych widoków, niebo było całe w burzowych chmurach ale gdzie nie gdzie przedzierały się promienie słoneczne co powodowało wspaniały efekt.
-Dziękuje - szepnęłam i musnęłam jego wargi
-Nie ma za co kochanie-uśmiechnął się uroczo. Zaczęłam bawić się kluczami i wydrapałam na ławce J+J=<3. Justin uśmiechnął się słodko i pocałował mnie w policzek 
-Chyba będziemy musieli zmykać bo jak się rozpada to koniec
-dobrze- szepnęłam wstałam a on po mnie lecz gdy już chciałam ruszać do motoru złapał mnie za rękę i obrócił w swoją stronę
-poczekaj chciałem się jeszcze ciebie o coś spytać
-umm....to pytaj-wyszczerzyłam się
-czy chcesz być moją dziewczyną?
-Justin głupku, oczywiście że tak-powiedziałam a nasze usta się złączyły, pocałunek się pogłębiał . Nagle zaczęło strasznie lać, a myśmy nie przestawali, gdy po chwili się od siebie oderwaliśmy wpadliśmy w śmiech.Justin chwycił mnie za rękę i zaczęliśmy biec w stronę motoru.Szybko na niego wsiedliśmy i pojechaliśmy do domu.W drodze powrotnej przestało padać, podjechaliśmy pod mój dom .
-Może wejdziesz?-spytałam
-Julka bardzo bym chciał ale mam trochę lekcji do zrobienia, następnym razem dobrze-opierając się o motor złapał mnie w pasie, przyciągnął do siebie i pocałował namiętnie
-no dobrze, teraz idę się wysuszyć jestem cała mokra
-ale za to seksownie wyglądasz-powiedział ruszając brwiami w Górę i w dół, przygryzł dolną wargę i ponownie mnie pocałował
-pa-rzuciłam i pobiegłam do domu
-cześć wszystkim-rzuciłam i pocałowałam mamę w policzek
-hej Julka jak ty wyglądasz?!-krzyknęła mama
-przepraszam złapał mnie deszcz
-widzę że z Justinem Ci się układa?
-ohh... tak -powiedziałam a moje policzki lekko się zarumieniły
-teraz idź się wysusz ja zrobi Ci ciepłą herbate żebyś nie była chora, a i jeszcze jedno Julka masz gościa-zdziwiłam się , pobiegłam na górę i wchodząc do pokoju ujrzałam na mojej kanapie zapłakaną Zuzę
-hej co się stało-spytałam

CZYTASZ= KOMENTUJESZ
MAM NADZIEJE ŻE ROZDZIAŁ SIĘ PODOBAŁ <3
WIEM KRÓTKI, ALE WENY BRAK... ;/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do komentowania <3