Nigdy jeszcze nie ogarnęła mnie taka radość, w jego ramionach czułam się tak bezpiecznie,w tym momencie poczułam błogi spokój,opanowanie. W tej właśnie chwili poczułam że wszystko czego kiedyś potrzebowałam stoi obok mnie i trzyma mnie w ramionach, jeszcze ten całus w czoło,mój boże Justin jest taki słodki.Staliśmy w takim uścisku jeszcze chwile, nagle światła się zapaliły a na górę wpadła Zuza z Kamilem, oboje zrobili takie oczy że z Justinem wpadliśmy w śmiech,ale nie dziwie się. Wcale nie chciałam go puszczać tak dobrze czułam się w jego ramionach,ale cóż nic nie trwa wiecznie.Zeszliśmy wszyscy na dół usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy śmiać się głownie ze mnie ale co tam.Potem mieliśmy walkę na popcorn,po skończonym pojedynku ja z Zuzą zaczęliśmy sprzątać a chłopacy zastanawiali się nad wyborem filmu w końcu wybrali romantyczny.Wszyscy zajęliśmy swoje poprzednie miejsca i zaczęliśmy oglądać film po kilku minutach Justin zaczął się dziwnie zachowywać, zaczął się wiercić ale dopiero po tym jak się przeciągnął i objął mnie ramieniem zrozumiałam czemu się tak zachowywał. Uśmiechnęłam się pod nosem na co on szepnął mi na ucho -Bosko się uśmiechasz-ja na to strzeliłam buraka-I tak ślicznie się rumienisz-dopowiedział widząc moje policzki,niepewnie podniosłam głowę do góry i natrafiłam na jego wspaniałe brązowe oczy na co policzki jeszcze bardziej zaczęły się rumienić.Nie widziałam co dzieje się na drugim końcu kanapy, nagle Zuza wstała i powiedziała coś pod nosem typu"zaraz wracam" i zniknęła na schodach, po niecałych dwóch sekundach wstał Kamil i powiedział że idzie do toalety po czym ruszył na górę - Dziwne- powiedziałam-tsaa.... bardzo- siedziałam z Justinem dobre 20 minut a ich dalej nie było-Chodź pójdziemy zobaczyć czy przypadkiem nic się nie stało-wstałam i wyciągnęłam rękę do Justina, on mnie mocno za nią ścisnął. Pociągnęłam go na schody, po cichu weszliśmy na górę wszystkie drzwi były zamknięte tylko te do mojego pokoju lekko uchylone, stanęłam w drzwiach,Justin tuż za mną .Złapał mnie za biodra i oparł brodę o moje ramie na skutek czego na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.A co działo się w pokoju? Oczywiście na łóżku leżała Zuza a na niej Kamil, całowali się namiętnie -Mała chodź na dół nie będziemy im przeszkadzać-powiedział Justin łapiąc mnie za rękę,poprowadził na dół.Położyłam się na kanapie całą ją zajmując, on nalał sobie soku do szklanki,napił się i postawił na stoliku obok kanapy. Podniósł moje nogi po czym usiadł na kanapie i położył moje nogi na swoje kolana, ja leżałam zapatrzana w sufit myślałam nad wszystkim,kiedy poczułam delikatny dotyk, był to Justin rysujący różne rzeczy na moich łydkach, zaczęłam się śmiać ponieważ mam okropne łaskotki-Przestań głupku mam łaskotki-Tak..?Hmmm ciekawe- powiedział po czym zaczął mnie łaskotać po brzuchu i nogach, nie mogłam opanować śmiechu,kiedy już udało mi się zablokować jego ręce,on opadł na mnie nasze usta dzieliło od siebie dosłownie milimetry, zamknął oczy ja zrobiłam to samo już mieliśmy się pocałować gdy w tym momencie wpadła Zuza-Już jeste...yyy przepraszam- powiedziała -Nic nie szkodzi - powiedział Justin i zszedł ze mnie, podał mi rękę i ja także wstałam.-Zuza mam pytanie-Nooo mów-Kiedy miałaś mi zamiar powiedzieć ty mała wredoto że jesteś z Kamilem?- Zuza wytrzeszczyła oczy, za nią pojawił się Kamil i objął ją w pasie całując ją w policzek-Wiesz-zaczął niepewnie-właściwie to poszliśmy na górę to obgadać- uśmiechnęłam się szeroko. Potem nikt nie miał ochoty już oglądać filmów więc wszyscy pogadaliśmy jeszcze chwile i postanowiliśmy iść spać.Ja miałam spać z Zuzą w moim pokoju a chłopaki w salonie.Kiedy już powoli zasypiałam dostałam wiadomość
*od Justin:* *
Dobranoc
szybko mu odpisałam
*do Justin*
ale czemu przez smsa?
odpowiedzi nie dostałam, postanowiłam jeszcze wstąpić do łazienki, przeczesałam moje włosy, umyłam moją twarz,popatrzyłam chwile na siebie w lustrze i wyszłam. W drodze do mojego pokoju ktoś złapał mnie za biodra obrócił do siebie był to Justin,przysunął mnie do siebie obejmując mnie w pasie i powiedział- Dobranoc, do zobaczenia jutro księżniczko- po czym pocałował mnie w policzek-Dobranoc-odpowiedziałam i się uśmiechnęłam-Mówiłem Ci że się ślicznie uśmiechasz?-Tak..i dziękuje- tym razem ja go pocałowałam w policzek.Powiedziałam jeszcze krótkie pa i poszłam do pokoju.
Jeszcze jeden rozdział specjalnie dla mojej Anki <3 do jutra dupo :*
Hahahaha z tego co wiem to mialo byc inaczej a nie tak ze ja odrazu z nim bede hahaha :d ale udalo Ci sie <3
OdpowiedzUsuń