-Wiesz to jest Maxi moja kuzynka, była w naszym wieku-jego głos zaczął się łamać a łzy napływać do oczu-była moją najlepszą przyjaciółką, od dzieciństwa zawsze razem, była jak siostra ale-pojedyncza łza spłynęła mu po policzku, z ledwością mówił-rok temu przegrała walkę z rakiem, bardzo długo i wytrwale walczyła ale nie dała rady
-Justin przepraszam nie wiedziałam-przetarłam jego policzek, przysunęłam się do niego i mocno wtuliłam.
-Nic nie szkodzi, nie wiedziałaś-powiedział
-tak mi przykro z powodu Maxi
-wiesz że nie masz za co przepraszać?
-mam-pocałowałam go w policzek, nagle do pokoju wbiegła Jazzy
-Julka,Julka chodź się ze mną pobawić-powiedziała, ciągnąc mnie za rękę
-dobrze już idę
-ej,ej znowu mi Ciebie porywają-powiedział Justin starając się zrobić smutną minkę
-niedługo wrócę-krzyknęłam i znikłam za drzwiami
Poszłam do pokoju i zaczęłam się bawić po krótkiej chwili dołączył do nas Jaxon, zaczęliśmy grać w jakąś grę planszową
-Jeśtem śpioćy-powiedział Jaxon i przetarł oczka
-Chodź Jazzy przeczytamy mu bajkę okej tylko Ciii...-powiedziałam kładąc małego do łóżeczka, usiadłam na krześle a na kolanach usiadła mi Jazzy, zaczęłam czytać bajkę, nie minęło 5 minut mały spał jak zabity
-chodź Jazzy tylko ciii..-wyszłyśmy z pokoju na paluszkach, zeszliśmy na dół siedziała tam Pattie z Justinem oglądali telewizję.Spojrzałam na zegarek
-O jeju to już 20?Ale ten czas szybko zleciał
-ta...i spędziłaś go z moim rodzeństwem zamiast ze mną-Justin próbował udawać obrażonego, na co ja, Pattie i Jazzy wybuchliśmy śmiechem
-oj przestań wynagrodzę Ci to-powiedziałam siadając na kanapie obok niego, i musnęłam jego policzek,
-a gdzie mały?-spytała Pattie
-zasnął Julka go usypiała-powiedziała rozbawiona dalej Jazzy i usiadła koło mnie
-naprawdę?-mama Justina nie dowierzała-to naprawdę gratulacje Julka, on nigdy nie chce iść tak szybko spać, jak śpi to ja też idę się już położyć, Jazzy tylko nie siedź za długo-powiedziała i zniknęła na schodach. Zaczęliśmy oglądać telewizje Jazzy oparła o mnie Głowę, chwila moment i też spała.Szturchnęłam Justina i wskazałam na Jazzy wstał i delikatnie wziął ją na ręce i zaniósł do pokoju.Po chwili wrócił usiadł koło mnie i objął ramieniem.Mocno wtuliłam się w jego tors
-a mnie kiedy uśpisz?-spytał z łobuzerskim uśmiechem na twarzy
-jak zasłużysz
-oh tak?-wziął w dłonie moją twarz i zaczął namiętnie całować, gdy już oderwaliśmy się od siebie powiedziałam
-Justin jest już późno muszę już wracać
-musisz?-powiedział i ponownie musnął moje usta
-tak
-no dobrze spacer czy wracamy motorem?
-wolę spacer-uśmiechnęłam się a nasze usta ponownie się złączyły
-to chodź-pociągnął mnie za rękę i ruszyliśmy w stronę mojego domu.Całą drogę rozmawialiśmy o durnych i śmiesznych rzeczach.Gdy doszliśmy Justin spojrzał i w oczy
-to jutro u cb tak?-uroczo się uśmiechnął
-tak jutro-odwzajemniłam uśmiech
-to do jutra kocham Ciebie
-ja ciebie też-poczułam jego ciepłe i słodkie usta na swoich
Wróciłam do domu,wbiegłam na Górę wzięłam szybki prysznic i wskoczyłam do łóżko, szybko zasnęłam.
_______________________________
Obudził mnie budzik nie no super a tak fajnie się spało pomyślałam.Szybko poszłam do łazienki, umyłam się wyprostowałam włosy, pomalowałam rzęsy i poszłam się ubrać.Założyłam różowe rurki i czarną bluzę z batmanem.Chwyciłam torbę i zeszłam na dół
-hej wszystkim-rzuciłam
-cześć kochanie dziś przychodzi do na Justin tak?-powiedziała mama dając mi kanapki
-tak,tak-wrzuciłam je do torby i szybko pobiegłam na autobus.Ponieważ dziś była środa Zuza nie jechała busem bo tata ją podwoził,wysiadłam z autobusu i zobaczyłam Justina
-hej kochanie-powiedział oplatając swoje ręce wokół mojej tali i składając soczystego całusa na moich ustach.
-cześć-ruszyliśmy w stronę szkoły, po 1 lekcji okazało się że jest jakaś awaria i odwołano lekcje
-super, chodźmy do sklepu -powiedziałam chwytając za rękę Justina
Szukałam moich ulubionych żelek zza pleców usłyszałam
-nie no nie wierze, to chyba sen-ten głos już wcześniej kojarzyłam, szybko się odwróciłam za mną stał nie kto inny jak Mateusz.Mój stary przyjaciel z mamą 5 lat temu wyprowadzili się do Szwecji
-o boże Mateusz-krzyknęłam na cały sklep i rzuciłam mu się na szyje, on mocno mnie przytulił i zaczął się obracać, po chwili postawił mnie na ziemię
-Julka, jak ty się zmieniłaś prawię Cię nie poznałem, jesteś teraz jeszcze ładniejsza niż przedtem-pocałował mnie w policzek i ponownie mnie przytulił.Justin to wszystko oglądał nie był zbyt zadowolony.....
W ROZDZIALE BOHATEROWIE POJAWIŁ SIĘ OPIS MATEUSZA.SERDECZNIE ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA ORAZ POLECANIA BLOGA <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachęcam do komentowania <3