wtorek, 25 czerwca 2013

Rozdział 12

Justin pociągnął za klamkę i otworzył drzwi, gdy weszliśmy do środka ukazał mi się bardzo przytulny domek. Wszędzie pełno zdjęć i pamiątek było tego tak dużo ale wszystko było tak do siebie dopasowane że świetnie to wyglądało.Po minucie zauważyłam że do Justina biegnie mała urocza dziewczynka to pewnie Jazzy pomyślałam , była tak do niego podobna.Justin ukucnął i mała wbiegła w jego ramiona tuląc się jak do misia.To było takie słodkie.
-hej mała-powiedział i cmoknął ją w policzek
-cześć a to kto?-wskazała na mnie palcem
-to jest Julka
-twoja dziewczyna?-mała powiedziała przeszywając mnie wzrokiem
-tak-powiedział i postawił mała na ziemie, mała podeszła do mnie a ja kucnęłam aby być z nią na równi
-hej jestem Julka a ty pewnie Jazzy?
-tak fajnie że jesteś dziewczyną Justina bo jesteś bardzo ładna pewnie też fajna-powiedziała i rzuciła mi się na szyje, mocno ją przytuliłam 
Do pokoju wbiegł mały chłopczyk
-Justin,Justin-krzyczał i wskoczył Justinowi na ręce
-hej urwisie
-śeść , kto to?-spytał maluszek
-to Julka , przywitaj się-Justin podał mi na ręce małego 
-śeść Juka-powiedział mały a Justin się zaśmiał
-cześć ty pewnie jesteś Jaxon?
-tiak-powiedział mały i wyszczerzył swoje ząbki a przy uśmiechu zrobiły mu się śliczne dołeczki , postawiłam go na ziemie a on znikł w drugim pokoju z siostrą
-mamo gdzie jesteś?-krzyknął Justin
- w kuchni
Justin podszedł do mnie musnął moje usta i złapał za rękę, weszliśmy do kuchni stała tam Pattie uśmiechnięta od ucha do ucha, mieszała coś w garnku.
-dzień dobry-powiedziałam niepewnie i się uśmiechnęłam 
-cześć kochanie-podeszła i mnie przytuliła
-Julka prawda?-przytaknęłam kiwając głową
-oj nie masz się czego wstydzić-szybko dodała -obiad będzie za 20 minut, tata jeszcze nie wrócił z pracy więc idźcie się chwilkę młodymi zająć a ja dokończę gotowanie.Justin chwycił mnie za rękę i poszliśmy na górę w pokoju był Jaxon i Jazzy, mały bawił się samochodami a dziewczynka lalkami.Weszłam pierwsza i usiadłam koło Jazzy zaczęłam z nią rozmawiać i się bawić, Justin zajął się chłopcem.
-obiad gotowy, umyjcie rączki-krzyknęła Pattie z dołu, Jazzy chwyciła mnie za rękę i poprowadziła do łazienki, pomogłam jej umyć ręce i sama też umyłam, mała ponownie mnie chwyciła za rękę i prowadziła na dół.Przy stole siedział już tata Justina
-dzień dobry -powiedziałam uśmiechając się
-dzień dobry miło Cię widzieć Julka
Skąd oni wszyscy wiedzą jak ja mam na imię?pomyślałam.Jazzy puściła moją rękę i zajęła miejsce przy stole, ja ruszyłam do kuchni
-przepraszam może pomóc coś Pani?-spytałam stając niepewnie na wejściu do kuchni
-Oh Julka mów mi Pattie tak będę lepiej się czuła, możesz pozanosić talerze
-dobrze-chwyciłam za talerze, zaczęłam je rozkładać na stole Justin dziwnie mi się przyglądał.gdy skończyłam usiadłam przy stole, po chwili przyszła Pattie z jedzeniem.Po dobrym objedzie zaczęłam znosić talerze, Justin objął mnie w pasie powiedział że mam to zostawić on to zrobi
-Ale Justi..
-Cii mykaj do góry do pokoju mój to ostatnie drzwi -powiedział dał mi całusa w policzek i zaczął znosić talerze
Ruszyłam na górę szłam korytarzem do końca oglądają zdjęcia po rozwieszane po całym korytarzu , dotarłam do ostatnich drzwi otworzyłam je niepewnie.Gdy weszłam zobaczyłam wielkie łóżko, pełno plakatów różnych kapel, miliony zdjęć z różnych podróży, z przyjaciółmi, w rogu pokoju stała gitara, obok leżał zeszyt i kilka kartek wypadających z niego.Moją uwagę jednak przykuło jedno zdjęcie które stało na biurku, był na nim Justin z chorą dziewczyną na kolanach , on dawał jej buziaka w policzek a ona uśmiechnięta od ucha do ucha, widać że było z nią ciężko.Poczułam Justina ręce na moich biodrach przytulił mnie mocno
-Justin kto to ta dziewczyna?-westchnął 

ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do komentowania <3