Usiadłam na łóżku, to serio się dzieje? pomyślałam.Spojrzałam na Zuzę,już słodko spała, zgasiłam światło i położyłam się obok niej.W nocy wydawało mi się że ktoś chodzi po pokoju, ale byłam zbyt zmęczona aby obudzić się.Rano obudziły mnie promienie słoneczne wpadające przez okno,mimo że bardzo chciało mi się spać , promienie słoneczne tak świeciły mi po oczach że dalsze spanie było nie możliwe.W momencie kiedy już na dobre się obudziłam poczułam jak ktoś mnie obejmuje i czyjś oddech na karku, byłam pewna że to Zuza, ale przecież ona nie ma aż tak silnego ramienia.Delikatnie się przewróciłam na drugą stronę i ujrzałam tam Justina który tuli się do mnie.Nie ukrywam strasznie mnie to zaskoczyło, tysiące myśli w tym momencie przelatywało mi przez głowę. Co ja robię z nim w łóżku? Jak się tu znaleźliśmy? Może do czegoś doszło a ja nic nie pamiętam? Delikatnie podnosząc rękę Justina wstałam z łóżka, i jak najciszej potrafiłam poszłam do łazienki, umyłam twarz i stojąc przed lustrem zadawałam zobię te pytania w kółko. Zaczęłam analizować wczorajszy dzień, przecież pamiętam wszystko i dam sobie rękę uciąć że zasypiałam z Zuzą a budzę się z Justinem nie no extra.Wróciłam do pokoju i wstając w drzwiach ujrzałam uśmiechniętego Justina od ucha do ucha, widocznie się obudził. Stałam w drzwiach uważnie się jemu przyglądając.-Dzień dobry księżniczko-powiedział-Dzień dobry-powiedziałam dziwnym tonem-Julka?-Hmm?-Czy coś się stało?-spytał spoglądając z zaniepokojeniem-Nie nic-rzuciłam szybko uciekając wzrokiem po całym pokoju-Julka przecież widzę że coś jest nie tak-poklepał miejsce obok siebie na łóżku, dając mi znak abym usiadła. Podeszłam i usiadłam we wskazanym miejscu, lecz tyłem do niego.Przysunął się do mnie bliżej i mnie mocno przytulił.-Julka wiesz że mi możesz powiedzieć wszystko tak? Więc proszę powiedz o co chodzi-Justin bo wiesz dziwi mnie dlaczego spałeś ze mną? Byłam pewna że spałam z Zuzą-on na to wybuchł śmiechem, popatrzyłam na niego obrażoną miną, na co on przytulił mnie jeszcze mocniej,położył swoją brodę na moim ramieniu-Wiesz bo w nocy z Kamilem usłyszeliśmy jakieś krzyki,pobiegliśmy na górę bo myśleliśmy że coś wam się stało, zobaczyliśmy że ty smacznie śpisz a Zuza rzuca się po całym łóżku chyba jej się coś śniło.Kamil postanowił że weźmie ją na dół do siebie, a mi została opcja spania z tobą, szczerze mówiąc wcale nie żałuje-Głupek-opowiedziałam i zaraz dokończyłam-Chodź pójdziemy na dół zrobić śniadanie-Okej- powiedział Justin puścił mnie i wstał.Ujrzałam go w samych bokserkach, jego boskie umięśnione ciało stało kilka kroków przedemną, kaloryfer który robił ogromne wrażenie,przygryzłam wargę nie mogąc oderwać od niego oczu-Kochanie nie patrz się tak bo wyglądasz jakbyś miała zaraz coś mi zrobić-Głupek- rzuciłam odwracając się na pięcie zeszłam na dół za mną tuż Justin. -Nasze dwa gołąbeczki jeszcze śpią-powiedział Justin wskazując na sofe na której spali w tuleni w siebie Zuza z Kamilem- Okej to ja zrobię śniadanie -powiedziałam otwierając lodówkę-Nie,nie,nie powiedział Justin łapiąc mnie w pasie i sadzając na krzesło-Ja zrobię śniadanie a ty popatrzysz, przecież księżniczki muszą być dobrze traktowane-powiedział a ja się uśmiechnęłam.Wyglądał tak bosko robiąc śniadanie, przy podrzucaniu perfekcyjnych naleśników można było zobaczyć każdy mięsień na jego ramionach i klatce piersiowej.Po chwili podsunął mi talerz z naleśnikami pod sam nos -Smacznego powiedział- i przysunął się tak blisko że nasze nosy się stykały, w tym momencie miał mnie pocałować.Ale coś nam przeszkodziło.....
Mamy kolejny rozdział :D co przeszkodziło Julce i Justinowi? Co dalej się potoczy?
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
BARDZO ZALEŻY MI NA WASZYCH KOMENTARZACH :d
JUTRO RACZEJ NIE BĘDZIE ROZDZIAŁU PONIEWAŻ MAM BAL I NIE DAM RADY DODAĆ CHYBA ŻE MI SIĘ UDA :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachęcam do komentowania <3