-Hej - rzuciłam schodząc na dół i witając się z resztą mojej zwariowanej rodzinki. -Cześć kochanie kanapki leża na blacie- powiedziałam mama po czym wróciła do czytania gazety i picia kawy , taki zwykły poranek w mojej rodzinie. Moje rodzeństwo jak zwykle biegało po pokoju kłócąc się o każdą możliwą bzdurę.Moja siostra Marta ma 10 lat za to mój brat Kamil ma 7 lat z czego strasznie się kłócą. Do kuchni wpadł tata rzucił hasło ,,jedziemy" a moje rodzeństwo złapało za plecaki i pobiegło do samochodu. Tato wziął kanapki dał mamie buziaka i rzucił krótkie cześć po czym zniknął za drzwiami .Spokojnie zjadłam kanapki wzięłam Torbę po czym pobiegłam na przystanek, włożyłam słuchawki w uszy i już byłam w swoim świecie. Wsiadłam do autobusu a ten ruszył, kilka przystanków dalej wsiadła moja przyjaciółka -Hej Zuza- powiedziałam po czym cmoknęłam ją w policzek . Jak to my cała drogę do szkoły przegadaliśmy. Zuza była wyjątkową osobą nikt mnie tak nie rozumiał jak ona , tylko jej towarzystwo poprawiało mi humor jest jak moja siostra. Wszystkie lekcje dość szybko zleciały , po lekcjach jak po prawie każdych udaliśmy się do pobliskiej galerii nie po to aby kupować ciuchy ale wychaczyć jakiś przystojniaków. Okrążyliśmy wszystkie sklepy z zawiedzionymi minami ruszyliśmy w stronę wyjścia.- My a raczej ja to chyba mam pecha- rzuciłam. -Oh...Jula przesadzasz- powiedziała po czym szeroko się uśmiechnęła zerkając przez moje prawe ramie. Stojąc tyłem nic nie widziałam a Zuza tylko szepnęła po prostu odwróć się, jak powiedziała tak też zrobiłam tuż za mną stał trochę wyższy odemnie brązowooki brunet, jego oczy były niesamowite zatraciłam się w nich kompletnie. Po jakiś 2 minutach zauważyłam że ja z Zuza i nieznajomy blokujemy wejście do jednego ze sklepów. Uśmiechnęłam się niepewnie i przeprosiłam go on za to słodko wyszczerzył śnieżno białe zęby i powiedział- Nie ma za co, takie śliczne dziewczyny częściej mogą mi blokować drogę- puścił mi oczko po czym zniknął za regałami w sklepie. Zuza mnie klepnęła w rękę bo nie potrafiłam się otrząsnąć- Widziałaś go, jego oczy, widziałaś?- wyrwałam oszołomiona-Tak...były boskie no ale ja go sobie chyba odpuszczę bo to jednak ty mu wpadłaś w oko - Wcale nie...szkoda że go nie znam i zapewne więcej go nie zobaczę- odparłam ze smutkiem, wiedziałam że co do chłopaków nie mam wielkiego szczęścia nigdy nie uważałam siebie za ładną i szczupłą osobę zawsze trochę ciałka się znalazło, miałam zwykłe brązowe włosy, ciemno brązowe oczy nawet mój styl ubierania był zwykły mam na myśli rzeczy typu rurki,shirt, bluza no i trampki, byłam zwykłą szarą myszką, nigdy nie lubiłam być w centrum uwagi, dostałam od życia kilka razy po tyłku przez te 16 moich nieszczęsnych lat może te wszystkie wydarzenia tak na mnie wpłynęły.W sumie w szkole też za dobrze mi nie szło, jedyną moją zaletą było to że potrafiłam się prawie z każdym dogadać, pomóc i potrafiłam ich wysłuchać.Wracając spokojnym spacerkiem do domu wraz z Zuzą panowała cisza ona oczywiście jak zwykle pisała z kimś esy, zawsze miała szczęście do chłopaków, często poznawała ich przez internet jak i w realu nie dziwie się miała piękną Urodę delikatnie brązowa cera, zielono-niebieskie oczy i długie po pas czarne włosy, do tego była zgrabna nie jakaś mega chuda i wgl taka w sam raz.A moje myśli wciąż krążyły wokół wspaniałego bruneta którego dziś spotkałam, na samą myśl czułam dziwne uczucie w sercu nigdy kogoś takiego nie spotkałam, nikt nigdy tak na mnie nie patrzył i do tego ten wspaniały głos. Nawet się nie zoriętowałam kiedy byłyśmy już pod moim domem.Pożegnałam się z Zuzą i zaczęłam szukać kluczy gdy nagle ktoś podszedł do mnie od tyłu i zasłonił oczy....
Podobało się wam?Mam nadzieje że tak <3 Jeżeli dopatrzeliście się jakichkolwiek błędów przepraszam :* liczę na pozytywne komętarze na tym mi najbardziej zależy :D
twitter: @asiunnialovejus
Bardzo ciekawe , ale wydaje mi się , że Julka ma zachwiany system wartości, i jeśli jestes taka na prawdę to potrzebujesz kogoś kto Ci wytłumaczy , że jesteś naprawdę ładna . Pozdrowienia blogeroniak
OdpowiedzUsuń