wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 19

-Tata poprosił mnie żebym wpadła do was z ciastem-uśmiechnęłam się
-więc nie przyszłaś do mnie-zrobił smutną minkę
-głupek-pokazałam mu język
-to co byś chciała porobić-spytał ruszając brwiami w górę i w dół, wybuchnęłam śmiechem
-no nie wiem, jakieś propozycje?
-hmm....możemy posiedzieć i pogadać u mnie w ogródku albo iść się gdzieś przejść
-wiesz wolałabym zostać tu
-więc chodźmy-powiedział i ruszył w stronę drzwi tarasowych, poszłam za nim,usiedliśmy na bujanej huśtawce.
-pamiętam jak byliśmy mali i się tu bawiliśmy
-ja też, pamiętasz jak sprowadzaliśmy tu wszystkie zwierzaki jakie spotkaliśmy
-tak-zaczęłam się śmiać-mieliśmy dla nich schronisko
-czasami chciałbym wrócić do tamtych chwil-splótł ręce na karku
-ja też, wszystko było takie proste, niczym się nie przejmowaliśmy-westchnęłam 
-no...
-długo zostajesz w Polsce?-spytałam
-wiesz mam dobrą wiadomość zostaje tu na stałe, szkołę tam skończyłem od przyszłego semestru zaczynam uczyć się tu
-więc zostajesz na stałe?-spytałam uradowana
-tak -wyszczerzył zęby 
-to fajnie, a na wakacje coś planujesz?
-ymm....jadę na 2 tygodnie na obóz piłkarski a tak to nie mam żadnych planów a czemu pytasz?
-może byśmy pojechali nad jezioro czy coś wiesz całą paczką?
-no okej coś się wymyśli, a do wakacji jeszcze miesiąc-nagle zadzwonił jego telefon."halo?""tak""serio teraz?""okej zaraz będę"
-Julka bardzo Cię przepraszam ale kolega jest w podbramkowej sytuacji muszę do niego lecieć
-okej nie ma sprawy więc ja spadam pa-podeszłam i go przytuliłam
-jeszcze raz przepraszam-powiedział 
-nie ma za co-wyszłam.Wracałam do domu spokojnym spacerkiem, myślałam o wakacjach nie mogłam się już ich doczekać.Weszłam do domu, rodzice siedzieli przed tv
-cześć-rzuciłam
-hej kochanie na blacie stoją gofry-powiedziała mama nie odrywając wzroku od telewizora
-okej-wzięłam talerz i ruszyłam na górę,zjadłam pyszne gofry i odpaliłam laptopa, posiedziałam na kilku stronach.Weszłam na facebooka i zobaczyłam że Justin ma status w związku z Dorotą.Zaczęło się we mnie gotować po chwili gdy się już uspokoiłam polubiłam to wyłączyłam laptopa.Sprawdziłam czy nic nie mam zadane, poszłam wziąć kąpiel.Gdy już skończyłam położyłam się do łóżka chwyciłam za telefon

*do Zuza*
hej ;* jak tam dzień?jutro piątek więc zakupy i impreza?

Nie musiałam długo czekać po chwili dostałam odpowiedź

*od Zuza*
Hejo ;* a jakoś zleciał.No pewnie już się nie mogę doczekać do jutra <3

Odłożyłam telefon, mocno opatuliłam się kołdrą i zasnęłam
___________________________

Obudził mnie budzik jak zawsze z resztą.Po porannej toalecie zaczęłam szukać ciuchów w mojej szafie ostatecznie ubrałam to kliknij aby zobaczyć ubranie  .Zrobiłam sobie delikatny makijaż.Złapałam za torbę, na dole wzięłam kanapki i poszłam na autobus.Kilka przystanków dalej wsiadła Zuza. Zaczęliśmy gadać na następnym przystanku wsiadł Michał
-hej -podszedł i mnie przytulił,usiadł naprzeciwko nas
-cześć-powiedziałam równocześnie z Zuza
-ymm Cb jeszcze chyba nie znam-powiedział Michał 
-tak jestem Zuza-wyszczerzyła się i podała mu rękę
-miło mi Ciebie poznać -uśmiechnął się -Ej Jula dziś jest ta impreza u Doroty chcesz pójść ze mną?
-uhh...serio ona ją robi?-spytałam zirytowana
-tak-powiedział
-no okej...ale jako przyjaciele tak?
-no pewnie-uśmiechnął się.Czas było wysiadać,poszliśmy do szkoły ____________________________

-ale te lekcje się dłużyły..-westchnęłam gdy wychodziliśmy ze szkoły
-no masakra a teraz chodź na zakupy-pociągnęła mnie Zuza
-ej a mogę iść z wami i tak nie mam co robić-nagle podszedł Michał i zapytał
-pewnie-poszliśmy wszyscy razem po 2 godzinach zakupów poszłam do Zuzy przygotować się na Imprezę.Na zakupach kupiłam ciuchy .Ubrałam się w nie Zuza mi wyprostowała włosy i pomalowała oczy E-lainer .Ona ubrała się w te ciuchy i ruszyliśmy do domu Doroty.Na jej podjeździe czkali na nas Michał z Kamilem przywitaliśmy się z nimi i ruszyliśmy do środka.
-Oho nadciągają kłopoty-powiedziałam gdy zobaczyłam idącą w moją stronę Dorotę
-ehem przepraszam ale z tego co pamiętam dziwek nie zapraszałam-powiedziała z szyderczym uśmiechem na twarzy, Michał mocno mnie złapał za rękę bo już chciałam jej coś zrobić.


DZIĘKUJE ZA TYLE ODWIEDZIN JESTEŚCIE WSPANIALI<3
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY I ZACHĘCAM DO KOMENTOWANIA ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do komentowania <3