niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 26

Postanowiliśmy iść do parku, usiedliśmy na jednej ławce i zaczęliśmy się wygłupiać.Michał zaczął mnie łaskotać a ja nie mogłam go powstrzymać był za silny.Nagle zadzwonił jego telefon.
Halo.Tak.W parku a co?Z Julką.Okej.Dobra.rozłączył się.
-Julka muszę uciekać przepraszam-posmutniałam znowu zostanę sama.
-dobra leć-wydusiłam z siebie lekki uśmiech.Przytulił mnie i poszedł.Posiedziałam jeszcze chwile i postanowiłam coś zrobić nie mogę w końcu polegać tylko na przyjaciołach jak i tak mają mnie gdzieś, nawet mój chłopak nie raczył się odezwać. Co ja takiego zrobiłam? Czy serio jestem aż taka zła? Mój chłopak nie odzywa się do mnie i mnie okłamuje, przyjaciółka najwyraźniej ma mnie gdzieś.Nieważne poszłam do domu wzięłam dzieciaki i poszłam z nimi na plac zabaw.One się wygłupiały i śmiały miło było na to popatrzeć od razu wróciły wspomnienia z mojego dzieciństwa.Wróciliśmy do domu, poszłam na górę odpaliłam lapka, weszłam na kilka portali społecznościowych.Wyłączyłam go poszłam się wykąpać i zeszłam na dół pooglądać TV. Leciały wiadomości mówili że złapali gang w którym sprzedawali narkotyki moim oczom ukazał się Justin, Michał i jakiś jeden koleś.Moje oczy o mało nie wypadły, łzy zaczęły spływać po moich policzkach.Nie mogłam w to uwierzyć, zwinęłam się w kulkę i zaczęłam płakać.Nie potrafiłam się uspokoić ale nie potrafiłam, co jak on pójdzie do więzienia, nie zobaczę.Zaczęłam aż dławić się łzami, nie mogłam tego pojąć ktoś zadzwonił do drzwi.Nie otworzyłam, nie byłam w stanie wciąż leżałam i płakałam.Na szczęście drzwi nie były zakluczone była to Zuza,wbiegła do domu mocno mnie przytuliła, tego właśnie mi brakowało.Wtuliłam się w nią siedziałyśmy tak dość długo ona mnie uspokajało ale to nic nie dało.
-mała chodź pójdziesz się przespać a jutro pójdziemy na policję i to wszystko wyjaśnimy-powiedziała całując czubek mojej głowy. Położyłam się na łóżku już nie miałam czym płakać. Zuza podała mi chusteczki, położyła się koło mnie i mocno przytuliła.Nie mogłam spać całą noc koło 6 zasnęłam a już o 7 byłam na nogach, Zuza także wstała.Poszłam do łazienki ubrałam się i zobaczyłam w lustrze wyglądałam tragicznie przekrwione czerwone oczy, cała blada wyglądałam jak ludzi wrak jeszcze ta rana po tym incydencie z Dorotą.Wyszłam z łazienki kiwnęłam głową że jestem gotowa, poszliśmy na komisariat podeszłam do pani która była w recepcji 
-przepraszam gdzie można załatwić widzenie?
-a z kim panienka chce załatwić to widzenie?
-z Justinem Bieberem
-ummm chyba to nie możliwe 
-proszę do dla mnie bardzo ważne chociaż kilka minut-powiedziałam błagalnym tonem 
-zrobię co w mojej mocy, usiądźcie a ja zaraz wrotce-powiedziała ciepło się uśmiechając
-dziękuje-usiadłyśmy z Zuza na krzesełka, ręce zaczęły mi się całe trząść, nie wiedziałam czego się tam dowiem. Po około 10 minutach przyszła spowrotem
-chodźcie za mną-wskazała,zrobiliśmy jak chciała.Stanęliśmy przed drzwiami 
-która wchodzi?-spytała
-ja-powiedziałam niepewnie 
-dobrze zapraszam-powiedziała otwierając drzwi weszłam do środka. Usiadłam na krześle po jednej stronie stołu
-poczekaj tutaj dobrze?-spytała kiwnęłam głową.Miliony myśli przebiegały przez moją głowę, dlaczego on to zrobił? Przecież mój Justin nie był do tego zdolny.Moje przemyślenia przerwały otwierające się drzwi najpierw wszedł oficer za nim Justin.Gdy tylko go zobaczyłam moje oczy napełniły się łzami Justin miał ból wyryty na twarzy.Wstałam i rzuciłam mu się na szyje, mocno mnie objął,po chwili puściłam go i zajęłam poprzednie miejsce.
-łzy zaczeły spływać po moich policzkach-chyba należą mi się jakieś wyjaśnienia no nie?-spytałam, w moim gardle pojawiła się gula która uniemożliwiała mi rozmowę a ręce trzęsły się jak nigdy obawiałam się tego co usłyszę.Obawiałam się że prawda którą usłyszę będzie nie taka jaką bym chciała usłyszeć.

TAK WIEM ROZDZIAŁ DO DUPY ;/ ZASTANAWIAM SIĘ CZY NIE SKOŃCZYĆ Z PISANIEM BLOGA.....

3 komentarze:

  1. kobieto poje*ało cię chcesz s tym skończ jesteś genialna w tym co robisz i nie przestawaj tego robić jak już wcześniej wspomniałem masz zachwiany system wartości i musisz to jakoś naprawić , szczerze ci mówię nie kończ tego jesteś naprawdę dobra. Pozdrowienia blogeroniak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :* naprawdę dziękuje :*

      Usuń
    2. spoko ale od tego są komentarze , aby mówić co się myśli . Pozdrowienia blogeroniak

      Usuń

Zachęcam do komentowania <3