-nic nie było przez Ciebie i nawet tak nie myśl, to była moja decyzja, i przepraszam że musiałaś tyle przeze mnie przejść- mocno mnie przytulił
-jestem zmęczona możemy iść spać?-zapytałam
-pewnie chodź do mnie moja księżniczko- położyliśmy się, wtuliłam się w jego tors a on pocałował mnie w czoło
-dobranoc-powiedziałam i zasnęłam
____________________
Nie mogłam spać wstałam była godzina 9.Pattie,Jeremy i dzieciaki gdzieś poszli bo w kuchni znalazłam kartkę że wrócą późno. Postanowiłam zrobić naleśniki, gdy skończyłam poszłam na górę. Postawiłam je na biurku i podeszłam do Justina
-wstawaj-zaczęłam go szturchać
-jeszcze chwila
-nie bo naleśniki wystygną jego oczy w tym momencie były jak 5 złoty
-naleśniki?-zapytał podekscytowany
-tak -uśmiechnęłam się, a on chwycił mnie w pasie i położył na siebie
-co ty robisz?-zapytałam
-pokazuje jak kocham moją księżniczkę-i mnie pocałował
-dobra,dobra teraz pokaż jak lubisz naleśniki-wstałam i podałam mu talerz z cieplutkimi naleśnikami. Usiadłam obok niego i je zjedliśmy
-czemu przyniosłaś mi śniadanie do łóżka?
-bo ty nie możesz się przemęczać- odstawiłam nasze talerze na miejsce. Położyłam się na łóżko.
-tak więc będziesz mi pomagać we wszystkim?-łobuzerski uśmiech pojawił się na jego twarzy
-tak jakby-spojrzałam się na niego próbując zrozumieć o co mu chodzi
-aaaa-zaczął krzyczeć- nie mogę oddychać-zaczął udawać, ja dalej leżałam nie wzruszona
-ej miałaś mi zrobić usta usta wiesz-spojrzał na mnie
-nie, nie wiedziałam -powiedziałam rozbawiona. On położył się na mnie jego usta były tuż przy moich
-to chyba muszę Cię nauczyć nie sądzisz?
-myślę że to nie będzie konieczne
-a ja myślę że to bardzo konieczne-wpił się w moje usta. Uwielbiałam jak to robił, każdy pocałunek był przepełniony miłością i uczuciem, każdy był inny, a jednak tak wspaniały.
-możesz ze mnie zejść dusisz mnie
-chyba teraz muszę zastosować metodę usta usta- zaczął poruszać brwiami w górę i w dół
-nie dam sobie radę-zrzuciłam go z siebie, ale on zdążył mnie przekręcić. Teraz ja leżałam na nim
-jak ty to robisz?-spojrzał na mnie nie wiedząc o co chodzi
-ale co?
-nosisz mnie i przerzucasz jakbym nic nie ważyła
-bo ty kochanie jesteś leciutka jak piórko
-wcale nie
-tak ja wiem lepiej-pocałował czubek mojej głowy- to co dziś robimy?
-ja chciałam jechać do babci a ty zostajesz w łóżku nie możesz wychodzić z domu- wytknęłam mu język
-a ja pojadę z Tobą-uśmiech nie schodził z jego twarzy
-ale nie możesz
-mogę-dalej trzymał się swojego
-ale
-nie kłóć się -wstałam
-no okej to się ubieraj-wstał i podszedł do mnie
-pomożesz mi?-zapytał z tym swoim łobuzerskim uśmiechem
-nie dasz sobie rade
-ale ja jestem taki chory-udawał że nie może stać
-oj już przestać ubieraj się raz dwa
___________________
Gdy Justin się już ubrał, poszliśmy do mnie ja też się przebrałam. Pojechaliśmy pociągiem bo nie chciałam aby Justin prowadził, oczywiście długo się upierał przy swoim ale w końcu udało mi się go przekonać. Po około godzinie jazdy samochodem byliśmy już na miejscu, moja babcia wraz z dziadkiem mieszkali w małej wsi. Z peronu trzeba było iść kawałek ale nie daleko. Gdy dotarliśmy na podwórku przywitał nas mój stary pies "pimpek". Jak byłam młodsza to go znalazłam i od tamtej pory cały czas dziadkowie się nim zajmują. Gdy weszłam na to podwórko wróciły wspomnienia jak byłam mała przyjeżdżałam tu z Mateuszem na wakacje, nasz chuśtawka na drzewie wciąż jest.
-no proszę kto to nas odwiedził- usłyszęliśmy głos należał do mojego dziadka , podeszliśmy do niego
-dzień dobry dziadku- cmoknęłam go w policzek
-dzień dobry- uśmiechnął się Justin i podał dziadkowi rękę
-witaj ty jesteś zapewne chłopakiem Julki?
-tak mam na imię Justin bardzo miło mi pana poznać
-oh jakiego pana możesz mówić mi dziadku-puścił Justinowi oko
-to wy zmykajcie do babci a ja zaraz do was przyjdę
-okej-poszłam z Justinem do domu
-on chyba Cię bardzo polubił bo wiesz masz mówić do niego dziadku a on tak pozwalał mówić tylko jednej osobie z moim znajomych
-komu?
-Mateuszowi- zastukałam w drzwi
-proszę-usłyszałam weszliśmy do środka babcia akurat wyciągała ciepłe ciasto z piekarnika
-dzień dobry-powiedziałam i rzuciłam się babci na szyje
-cześć kochanie-mocno mnie uścisnęła i pocałowała mnie w policzek
-dzień dobry - Justin podszedł i chciał podać mojej babci rękę ale jak to ona od razu go przytuliła
-przyjechaliśmy Cię odwiedzić-powiedziałam i usiadłam przy dużym stole w kuchni
-a ten młodzieniec to?-zapytała babcia
-mam na imię Justin
-babciu to mój chłopak
-to wspaniale, pamiętaj pilnuj jej bo głupoty jej do głowy strzelają-powiedziała Justinowi na ucho
-babciu-krzyknęłam na co ona z Justinem wybuchli śmiechem.
-idźcie na taras ja zaraz przyniosę ciasto i kompot
Złapałam Justina za rękę i poszliśmy usiąść na słomianych krzesłach po chwili przyszła babcia
-gdzie się poznaliście?-spytała
chyba zakończę przygodę z blogiem skoro czytają go tylko 3 osoby....
NIE NIE TYLKO NIE TO NIE KOŃCZ TEGO PROSZĘ ZRÓB TO DLA TYCH 3 OSÓB BO DLA NICH JESTEŚ NAPRAWDĘ WAŻ AN JAK TO CIĄGLE CZYTAJĄ NIE KOŃCZ TEGO JA JESTEM CIEKAWY CO BĘDZIE DALEJ NIE ZAŁAMUJ SIĘ BO JEST SLABY CZAS NIE MOŻESZ TEGO ZROBIĆ PROOOSZEEEEE !!!
OdpowiedzUsuńNo nw zastanowie się ...
UsuńAsiu plose nie końc z blogiem :)
UsuńJedną dziewczyna coś tu napisała ale przez przypadek usunęłam....
OdpowiedzUsuńto byłam ja i widzę że jesteś belieber i mam pytanie jaka była ostatnia piosenka Justina biebera jak możesz to podaj link bo jestem naprawdę ciekawa , a tak wgl to teraz więcej osób czyta
Usuńostatnia piosenka Justina? xD ostatnia wydana tak?
Usuńmasz tego pełno w necie ;p