niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 27

W sali panowała kompletna cisza, Justin patrzył na swoje ręce unikał kontaktu wzrokowego ze mną, oficer siedział cicho przeglądając swój notes.W końcu nie wytrzymałam
-powiesz mi coś czy nie-wybuchłam, oby dwoje spojrzeli się na mnie ze zdziwieniem
-Julka to nie tak-zaczął Justin
-więc jak powiesz mi?-łzy zaczęły napływać do oczu
-bo to nie ja rozumiesz,wrobili mnie -jego głos był zachrypnięty 
-ale to ty jesteś w więzieniu
-wrobili mnie rozumiesz-powiedział i spojrzał mi prosto w oczy 
-Justin długo tu jeszcze będziesz-ledwo mówiłam
-nie długo obiecuje -wstał i mocno mnie przytulił
-obiecaj że wyjdziesz szybko i że to nie ty zrobiłeś-poluźniłam uścisk i spojrzałam mu w oczy
-skarbie obiecuje -pocałował mnie w czubek głowy a ja wtuliłam się w niego jak w misia.
-musimy już kończyć-powiedział oficer.Justin pocałował mnie w usta
-wszystko będzie dobrze zobaczysz-puścił mnie i wyszedł z oficerem z pomieszczenia.Wyszłam na zewnątrz czułam się już o wiele lepiej po tych marnych 10 minutach rozmowy.
-wszystko okej?-spytała Zuza
-tak -powiedziałam wymuszając delikatny uśmiech na twarzy
-wracamy do domu?-zapytała Zuza
-tak jestem głodna-wytarłam mokre policzki.Wróciliśmy do domu, pogadałam z Zuzą i oglądaliśmy filmy.

_________________________

Minęło kilka tygodni Justin nie został oskarżony złapano gang który wrobił go w to gówno, niestety nie złapali jednego członka musi nieźle się ukrywać.Michał także został oczyszczony z zarzutów, handlarze podrzucili im narkotyki ale policja zaczęła śledztwa i znaleźli handlarzy, każdy z nich dostał po 10 lat więzienia.Bardzo się cieszę że sprawy tak się potoczyły, od początku wierzyłam że Justin z Michałem nie są zdolni do takich rzeczy.Relacje z przyjaciółmi po tym zdarzeniu bardzo się poprawiły, z każdym dogaduje się coraz lepiej.Z Justinem jest cudownie ten incydent bardzo nas do siebie zbliżył teraz spędzamy razem każdą wolną chwile, uważamy że każda chwila jest dla nas cenna.Amanda wyprowadziła się, po tej całej sprawię z Justinem,Dorota też na dniach się ma wyprowadzać , nie złożyłam na nią pozwu za to co mi zrobiła.Nie chciałam wiem że żałuje i ostro dostała popalić od rodziców, nawet chcieli zapłacić za operację aby tej rany nie było widać ale ja tego nie chciałam nie chciałam mieć z nimi nic wspólnego.Teraz ma się wyprowadzić jej rodzice są wpływowymi ludźmi a ona zniszczyła im reputacje, chcą zacząć nowe życie na czystej karcie tam gdzie nikt ich nie zna. Rodzice Justina często mnie do siebie zapraszają, przedstawiliśmy sobie naszych rodziców strasznie się polubili, tak samo jak nasze rodzeństwo dzięki temu spędzamy ze sobą więcej czasu ponieważ nasi rodzice jeszcze bardziej nam ufają. Wszystko zaczęło się układać w życiu nie byłam aż tak szczęśliwa jak teraz.Do tego zdałam gimnazjum, wszyscy zdaliśmy.Ale nic nie może wiecznie trwać a szczęście chyba przede wszystkim nie prawda?

WIEM TRAGEDIA ;C......

7 komentarzy:

  1. kolejny dobry rozdział widzę że w twoim prawdziwym życiu też jest ktoś taki ja Jutin dla Julki tylko masz problem bo nie jesteście razem i to Cie bardzo boli , taka rada ty zaproś go gdzieś nie czekaj na jego pierwszy krok, bo on może nie wiedzieć co ty naprawdę czujesz i w tedy będziesz tak szczęśliwa jak Julka. Pozdrowienia blogeroniak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. człowieku nw kim jesteś ale wszystko co piszesz uświadamia mi pewne rzeczy.....nw jak ty to robisz xD i dziękuje,dziękuje,dziękuj :*

      Usuń
    2. powiem , że znasz mnie i tyle Ci powinno wystarczyć. Pozdrowienia blogeroniak

      Usuń
    3. dziękuje :* resztę chyba przeczytałeś w poprzednim więc najważniejsze że wiesz co tam pisało ;)

      Usuń
    4. chyba się domyślam kim jesteś ;p

      Usuń
  2. Chyba wenę straciłaś. W next rozdziale poproś czytelników o to jakby chcieli następne rozdziały widzieć. Może oni będą mieli pomysły ;) //Szczęścia z Maćkiem..... :/

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do komentowania <3