Gdy już się ogarnęliśmy wszyscy poszli do domu pakować się,koło 21 wyjechaliśmy.Droga trwała około 3 godziny, Justin prowadził z przodu siedział również Kamil musiał pokazać drogę Justinowi.Ja
z Zuzą i Michałem siedziałyśmy z tyłu wygłupialiśmy się i robiliśmy zdjęcia.Po drodze weszliśmy do hipermarketu i zrobiliśmy mega zakupy żeby starczyło wszystkiego na 3-4 dni.Na miejscu byliśmy po 24, weszliśmy do domu zajęliśmy pokoje mi z Justinem trafił się pokoik z dużym łóżkiem i balkonem, zeszliśmy na dół i zaczęliśmy przynosić wszystkie rzeczy.Gdy to zrobiliśmy wzięłam ciuchy i poszłam wziąć szybki prysznic.Wyszłam wskoczyłam pod kołdrę, Justin poszedł szybko się umyć, na szczęście mieliśmy łazienkę w pokoju.Justin dołączył do mnie mocno mnie przytulił
-dobranoc księżniczko-pocałował mnie w czoło
-dobranoc-musnęłam jego usta, zaraz zasnęłam.Po takiej imprezie trzeba się wyspać no nie?
_____________________________________
Poczułam jak ktoś gładzi moje włosy, otworzyłam jedno oko zobaczyłam Justin uśmiechnął się a ja zamknęłam oko.
-wiem że nie śpisz kotku-powiedział i musnął moje usta
-ja śpie wydaje Ci się-powiedziałam z zamkniętymi oczami
-ah tak?-zapytał i zaczął mnie łaskotać, nie mogłam go powstrzymać, złapałam za jego nadgarstki w skutek czego on opadł na mnie połączył nasze usta.Po chwili go z siebie zwaliłam usiadłam na nim i zaczęłam go łaskotać a jego nawet to nie ruszyło.
-na mnie to nie działa kotku-uśmiechnął się
-a to?-spytałam i nachyliłam się namiętnie go pocałowałam, jego cało przeszedł dreszcz
-to jednak mnie rusza-powiedział gdy przestałam
-a widzisz -uśmiechnęłam się, wstałam i poszłam się ogranąć.Założyłam krótkie strój kąpielowy, krótkie spodenki i związałam włosy w wysokiego kucyka.Wyszłam, gdy podchodziłam obok Justina klepnął mnie w tyłek, aż podskoczyłam bardziej się wystraszyłam niż tym przejęłam.Odwróćiłam się i posłałam mu mordercze spojrzenie on zgryzł wargę i puścił mi oczko.Wywróciłam oczami i poszłam na dół.Wszyscy chyba jeszcze spali, postanowiłam zrobić jajecznice, gdy była już gotowa Justin zszedł na dół
-umm ale pachnie
-zawołasz resztę?-spytałam
-pewnie-poszedł na górę, zaczęłam rozkładać talerze które znalazłam w szafce, po chwili pojawił się Justin zresztą. Zjedliśmy szybko śniadanie i wyszliśmy z domu, jezioro było tak blisko i było takie piękne.Oczywiście zostałam wrzucona do wody i to nie raz, cały dzień spędzony miło i na dworze.Pomału się ściemniało, słońce zaczęło zachodzić
-Julka możemy pogadać?-spytała Zuza, usiadłyśmy na pomoście, mocząc nogi
-no mówkaj-uśmiechnęłam się
-bo wiesz ja-ja-jestem w ciąży
-ze co naprawdę?-łzy napłynęły mi do oczu
-tak -przytuliłam ją
-bardzo się ciesze a dacie radę je wychować?
-tak coś się wymyśli
-okej teraz mykaj do Kamila bo się obrazi czy coś
-do potem-pognała w stronę domku, zaczęło się robić trochę chłodno
-proszę-powiedział Justin kładąc mi swoją bluzę na ramiona
-dziękuje-usiadł koło mnie a ja się do niego przytuliłam
-jak tu pięknie-powiedział gdy patrzeliśmy na zachód słońca
-Justin ty też masz wrażenie jakby ktoś nas obserwował?-zapytałam, nagle trzasnęła gałązka tak jakby ktoś szybko odchodził.Justin zaprowadził mnie do domu i poszedł z chłopakami to sprawdzić.Po pół godzinie wrócili, mocno wtuliłam się w Justin tak się o niego bałam.Oni oznajmili że nikogo nie było.Zapomniałam że zostawiłam telefon na Dworze gdy wszyscy byli w łóżkach a Justin brał prysznic wyszłam po niego.Usłyszałam czyjeś kroki, nagle ktoś zakrył mi buzie ręką
-bądź cicho albo to się źle skończy-usłyszałam mocny męski głos, pachniał alkoholem i benzyną.Byłam wystraszona, dostałam czymś w głowę i więcej nie pamiętam.
DZIĘKUJE ZA PONAD 1000 WYŚWIETLEŃ, TERAZ SIĘ JARAM....
JESZCZE JAKBYŚCIE DODAWALI KOMENTARZE BYŁO BY MEGA DZIĘKUJE :d
Świetnie Bejbe :D Oby tak dalej !
OdpowiedzUsuńdziękuje :*
Usuńwidzę że zaczęłaś panować nad ludzkim pragnieniem ale o to chodzi aby ludzi tak wciągnęła lektura że nie mogą się doczekać następnej części to jest jeden z lepszych rozdziałów coraz lepiej piszesz. a co do komentowania to większość komentów jest moja więc ludzie czytający weźcie się do roboty i komentuje bo to największa sadysfakjca dla piszącego , czytać cudze opinie. Pozdrowienia blogeroniak
OdpowiedzUsuńdziękuje to dużo dla mnie znaczy :D ciesze się że udało mi się Ciebie wciągnąć w to ;)
Usuńja panuje nad ludzkim pragnieniem?xD
ta wpadłem jak śliwka w kompot
Usuńhahahaha no spoko xD
Usuń