sobota, 6 lipca 2013

Rozdział 25

-dlaczego zerwałeś z Dorotą?-spojrzałam na niego
-serio chcesz wracać do tego tematu?Proszę Julka już o tym rozmawialiśmy
-no okej-zjedliśmy, zaczęłam zmywać.Zadzwonił telefon Justina zdążyłam zobaczyć że dzwonił jakiś Michał serio oni się kumplują?
Tak?Ymm okej.U mnie a potem załatwimy to raz dwa i z głowy.
O czym oni do cholery mówią?Nieważne
-kochanie muszę już uciekać-powiedział przytulając się do moim pleców a ja dalej zmywałam
-dlaczego?kto dzwonił?- spytałam 
-kolega muszę załatwić ważną sprawę-cmoknął mnie w policzek
-mhm-mruknęłam nie zwracając na niego uwagi
-ej mała co jest-zapytał odwracając mnie do siebie
-nic-mój wzrok powędrował na drugi koniec pokoju byle by nie patrzeć na jego oczy
-właśnie widzę no powiedz-chwycił moją twarz w dłonie i zmusił mnie żebym na niego spojrzała
-powiesz mi kto dzwonił-spytałam
-tata chce żebym zrobił zakupy-powiedział uśmiechając się niepewnie, ta na pewno tata od kiedy on ma na imię Michał? Okej udam że jest okej może da spokój
-no okej pa-powiedziałam bez żadnych emocji
-pa-pocałował moje usta a ja stałam jak posąg nie zwracając na to zbytniej uwagi.Wyszedł na szczęście chwyciłam mój telefon zadzwoniłam do Zuzy
-hej możesz do mnie wpaść?
-cześć ...yyy...nie bardzo innym razem okej?
-pa
Ciekawe co ona robi było tam strasznie głośno i jeszcze tak odpowiadała.Nieważne, poszłam na górę wzięłam długą i odprężającą kąpiel.Spakowałam książki do torby na jutro i poszłam spać.

_________________________

Wstałam, dzień jak co dzień poranna toaleta, ruszyłam na dół wzięłam kanapki i poszłam na autobus.Wsiadłam na przystanku nie było Zuzy, nie napisałam do niej stwierdziłam że jak będzie chciała sama napisze.Kilka przystanków dalej gdy wsiadł Michał i ruszył w moją stronę wkurzyłam się ponieważ przypomniała mi się akcja z wczoraj.
-hej-podszedł, wstałam i go przytuliłam
-cześć-od powiedziałam.Resztę drogi nie rozmawialiśmy.Lekcje zleciały bardzo szybko, w szkole nie było Zuzy,Justina,ani nawet Dawida,super wszyscy mnie olali.Michał zajmował się swoimi koleżankami.Dziś poniedziałek więc idę zdjąć szwy.Wyszłam ze szkoły zadzwoniłam do mamy
-mamo idziesz ze mną na zdjęcie szwów czy mam iść sama?
-kochanie nie dam rady musisz iść sama
-okej pa-rozłączyłam się już miałam iść kiedy ktoś mnie złapał za nadgarstek i obrócił.Stał tam Michał szeroko się uśmiechając.
-masz jakieś plany na dziś?-zapytał
-ymm tak idę właśnie na zdjęcie szwów
-a szukasz towarzystwa?
-jak chcesz możesz iść ze mną-uśmiechnęłam się.Szliśmy do szpitala szybko zdjęli mi szwy, wracaliśmy do domu.Za proponowałam Michałowi żeby do mnie przyszedł.Posiedzieliśmy pogadaliśmy i poszliśmy na spacer.

DZIĘKUJE ZA TYLE WYŚWIETLEŃ <3
PRZEPRASZAM ŻE TAKIE NUDNE ROZDZIAŁY ALE NIE MAM JUŻ POMYSŁÓW ;C SORY ZA BŁĘDY  

5 komentarzy:

  1. Ten z Dużym Penisem to ja! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa ale taka mała propozycja może mały quiz na temat bloga dla czytelników , sprawdzisz czy czytają od początku czy tylko po łebkach . Pozdrowienia blogeroniak.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do komentowania <3