poniedziałek, 8 lipca 2013

Rozdział 28

Dziś nie obudził mnie budzik co jest dziwne nie mogłam spać całą noc.Jest już około 6 rano, dziś zakończenie roku szkolnego,odebranie świadectw i pożegnanie ze szkołą jak i klasą. Wiedziałam że to będzie ciężkie ale na szczęście większość mojej klasy idzie do jednej szkoły więc nie jest tak źle.Wstałam i  wzięłam szybki prysznic gdy wysuszyłam włosy wzięłam się za prostowanie ich, ubrałam się w to .Zeszłam na dół zrobiłam sobie kawę, gdy siedziałam przed TV dostałam smsa
*od Justin*
hej skarbie chcesz jechać ze mną na zakończenie roku?
*do Justin* 
pewnie czekam ;*
Wstałam, włożyłam kubek do zmywarki mama wstała i weszła do kuchni
-hej skarbie ładnie wyglądasz -podeszła i cmoknęła mnie w policzek, zaczęła robić sobie i tacie kawę
-dziękuje -uśmiechnęłam się
-a ty co tak wcześnie?
-nie mogłam spać
-mam Cie zawieść do szkoły?
-nie mamuś dziękuje ale Justin po mnie przyjedzie-w tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi-to pewnie on więc Lece
-baw się dobrze-otworzyłam drzwi za którymi stał Justin
-hej-musnęłam jego usta
-cześć jakie miłe przywitanie, idziemy?-spytał i złapał mnie za rękę
-pewnie-wsiedliśmy do samochodu, niedługo byliśmy już pod szkołą.
Przywitałam się ze wszystkimi przyjaciółmi, niedługo po tym ruszyliśmy po świadectwa, ze łzami w oczach wyszłam ze szkoły będę ją wspaniale wspominać.Całą naszą paczką poszliśmy na Kawę, siedzieliśmy w kawiarni kiedy Zuza wpadła na wspaniały pomysł
-ej moi rodzice dziś wyjeżdżają na tydzień, mam wolną chatę co wy na to żebyśmy zrobili nockę? Można obejrzeć jakieś filmy czy nawet zorganizować imprezę?-wszyscy byli zachwyceni
-to my się zajmiemy organizacją-szybko powiedziałam do Zuzy-Michał ty nam też pomożesz, Justin z Kamilem zajmiecie się zapraszaniem gości okej?-spytałam wszyscy równocześnie ruszyli głowami na znak że się zgadzają.
-to my lecimy-powiedział Justin i pocałował mnie w czoło i wyszedł z Kamilem
-na nas chyba też czas ja pójdę w domu ogarnąć a wy lećcie na zakupy -powiedziała Zuza i też wyszła
-hmm to zostaliśmy sami-Michał zaczął poruszać brwiami w górę i w dół, zaczęłam się śmiać 
-chodź już-powiedziałam i wyszliśmy z kawiarni, poszliśmy i kupiliśmy najpotrzebniejsze rzeczy.Zadzwoniłam do Justina aby samochodem odebrał ze sklepu kupione napoje bo sama z Michałem nie dała bym rady tego wziąć do domu.Gdy przyszliśmy do Zuzy prawię wszystko było gotowe, miała być to najlepsza impreza na świecie.Poszłam do domu się przebrać nie chciałam się specjalnie jakoś odstawiać więc ubrałam to. Ruszyłam na imprezę, która już trwała od około 30 min.Gdy przyszłam wszyscy bawili się w najlepsze, Zuza szalała na "parkiecie" którym był salon, poprzesuwaliśmy kanapy i okazało się że jest tam spore pole do popisów tanecznych.Prawie wszyscy tańczyli nawet zauważyłam Mateusza, nie mam pojęcia kto go zaprosił, mniejsza z tym szalał z jedną dziewczyną od nas ze szkoły.Ja ruszyłam do kuchni, ogarnęłam trochę blat z pustych kubków po różnych napojach i drinkach.Sama zrobiłam sobie drinka i wpatrywałam się w tłum szalejący do muzyki.Zuza zawsze miała świetny gust muzyczny więc pewnie podłączyła swojego lapka i puściła playliste która jest mega długa.Stałam i patrzyłam jak tańczą po chwili Zuza ruszyła tanecznym krokiem ,złapała za rękę i pociągnęła na parkiet zaczęliśmy tańczyć.Piosenka się skończyła zaczął lecieć wolny kawałek, w głośnikach zabrzmiała piosenka Zary Larsson-uncover, którą uwielbiałam,Zuza chwyciła Kamila,Mateusz swoją nową koleżankę a Michał z kolegami oczywiście zajmował się barkiem, już miałam uciekać z parkietu gdy poczułam czyjeś ręce oplatające się wokół mojej tali
-zatańczymy?-szepnął mi na ucho Justin, odwróciłam się 
-pewnie-przytuliłam się do niego i zaczęłam śpiewać
Nobody sees, nobody knows,
We are a secret, can't be exposed.
That's how it is, that's how it goes,
Far from the others, close to each other.

Chciałam żeby ta chwila trwała jak najdłużej, czułam się cudownie. 



DZIĘKUJE ZA WSZYSTKO <3>
JAKIEŚ POMYSŁY CO DO BLOGA?
CO MOŻNA ZMIENIĆ,DODAĆ?
CZEKAM NA KOMENTARZE :d

4 komentarze:

  1. mam taki pomysł może więcej intrygi w życie Julki wprowadź . Pozdrowienia blogeroniak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Julka jest osobą spokojną i poukładaną raczej nie jest skłonna do skłócenia kogoś

      Usuń
  2. Hmm.. A może cała paczką pojadą nad jezioro ? :p

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do komentowania <3