-co się stało?-wydusiłam z siebie po dłuższej chwili, mój głos był ledwo słyszalny i bardzo za chrypnięty
-kochanie spokojnie jak będziesz się lepiej czuła to wszystko Ci opowiem teraz musisz odpoczywać-uśmiechnęła się a po jej policzku spłynęła łza
-g-g-g-dzie są w-w-szyscy-nie potrafiłam normalnie rozmawiać co doprowadzało mnie do szału
-tam śpią-skazała na kanapę w rogu sali.Spał tam Michał i Kamil, ale gdzie był Justin?Zuza chwyciła za telefon i zadzwoniła do kogoś.-tak już się obudziła.mhm.chyba czuje się już lepiej.-ciepło się uśmiechnęła-dobrze będziemy czekać.Schowała telefon do kieszeni, chciałam jej zapytać co się stało ale nie dała mi dojść do słowa
-odpoczywaj ja tu będę z Tobą, pamiętaj że wszyscy Cię kochamy i nie zostawimy po tym wszystkim, damy radę razem-mocniej ścisnęła moją rękę.Czemu ona tak mówiła? Czy stało się coś naprawdę złego? Czy to ma jakiś związek z Justinem? Chciałam ją o to spytać ale moje powieki zaczęły się zamykać, zasnęłam.
___________________
Otworzyłam oczy ujrzałam mamę stała ze łzami w oczach, uśmiechnęła się ciepło gdy mnie zobaczyła i usiadła obok.Po chwili do pokoju weszła Pattie co ona tu robi? Miała podkrążone czerwone oczy a po jej policzkach dalej spływały łzy.Usiadła do znajomych wszyscy spali wykończeni tym co się stało.
-trzymasz się?-zapytała moja mama Pattie
-muszę, muszę być silna dla nich
-przejdziemy przez to razem damy rade-moja mama wstała i przytuliła Pattie. Co ona ma na myśli dla nich?
-mamo co się stało?-zapytałam a mój głos wrócił do normy
-kochanie jutro o tym porozmawiamy a teraz odpoczywaj.Wyszła, po chwili pojawił się lekarz
-jak się panienka czuje?
-bardzo dobrze tylko delikatnie głowa boli
-o to świetnie myślę że w takich okolicznościach jutro mogę Cie wypisać, sprawdzę tylko czy wszystko na pewno jest okej.Zrobił kilka badań które wyszły bardzo dobrze.Gdy wróciłam z badań znajomych nie było, położyłam się w łóżku.Drzwi się uchyliły zobaczyłam w nich Kubę, moje ciało zaczęło drżeć ze strachu
-spokojnie jestem sam, nic Ci nie zrobię-powiedział podchodząc do mojego łóżka i ciepło się uśmiechnął
-jak się czujesz?-spytał
-dobrze co Ci się stało?-wskazałam na jego prawą rękę
-długa historia -uśmiechnął się, odwzajemniłam uśmiech
-co się tam stało
-wiesz chyba muszę już zmykać, przyjdę do Cb jutro-wstał zakłopotany i pocałował mnie w czoło , wyszedł a ja próbowałam zrozumieć co się właśnie stało.Próbowałam zasnąć ale to nie było takie proste.Po kilku godzinach udało mi się to.Obudziłam się następnego dnia, zegar wskazywał godzinę 9 czyli zaraz powinna być po mnie mama i powinnyśmy wrócić do domu. Czekałam na nią gdy przyszła powiedziała że pójdzie po wypis a ja mam poczekać. Usiadłam na krześle na holu, gdy zobaczyłam Pattie która siedzi i płacze, po chwili pojawił się tam Michał siedział i twarz miał ukrytą w dłoniach.Podeszłam do nich
-co się stało?-zapytałam siadając i obejmując ją ramieniem
-nic Julka idź do mamy -wybuchła jeszcze większym płaczem.Mama mnie zaczęła wołać więc wstałam i poszłam z nią do samochodu. Gdy byliśmy już w domu, mama wzięła się za robienie obiadu.Ktoś zadzwonił do drzwi poszłam je otworzyć moim oczom ukazał się Kuba. Skąd on wiedział gdzie ja mieszkam?
-cześć-powiedziałam i go przytuliłam
-hej możemy pogadać?
-pewnie-wpuściłam go do środka-mamo my idziemy na górę, musimy porozmawiać
-dzień dobry-powiedział Kuba
-cześć Kuba, pamiętaj tylko ostrożnie dobrze?-Kuba kiwnął a oczy mojej mamy się zaszkliły.Weszliśmy do mnie do pokoju, usiadłam na łóżku a Kuba zrobił to samo
-więc zapewne przyszedłeś mi powiedzieć co się wczoraj stało
-tak
-no to słucham
-więc tak, gdy przyszedł Henryk i się wkurzył że tam siedzieliśmy a ty mnie przytuliłaś, uderzył mnie a ja upadłem na podłogę, ty do mnie podbiegłaś a Henry chciał się na ciebie rzucić ale w tym momencie na całe szczęście pojawił się Justin i rzucił czymś w niego .Ty jak go zobaczyłaś szczęśliwa zaczęłaś biec do niego, Henryk cię złapał za nogę a ty uderzyłaś się o krzesło i zemdlałaś miałaś wstrząs mózgu-nie wierzyłam w to co mówił......
TO BE CONTINUED....
DZIĘKUJE ZA TYLE WYŚWIETLEŃ
JAK SIĘ PODOBA? CZEKAM NA KOMENTARZE
po prostu jesteś wredna tyle czasu czekam na odpowiedź co się tam stało a ty mi w takim momencie przerywasz to jest okropne nie wytrzymam tego czekania, a swoją drogą to bardzo dobry rozdział czekam na następne z utęsknieniem. Pozdrowienia blogeroniak.
OdpowiedzUsuńto jest specjalnie żeby więcej osób czytało bo chcą wiedzieć co dalej ;p i wiem jestem chodząca ludzka wredota która kocha wszystkich ;)
Usuńkiedy nowy post bo nie mogę się doczekać i kim jesteś blogeroniaku i co masz wspólnego z Asiunnią .
OdpowiedzUsuńbiorę się właśnie za pisanie nowego rozdziału ;p
Usuńjest osobą dobrze mi znaną ;) to najważniejsze więcej info nie potrzebujesz :D